Main Menu

Start
E-booki
Szybkość czytania a zrozumienie tekstu jak to jest naprawdę?
Wpisał: Administrator   
21.03.2009.

Szybkość czytania a zrozumienie tekstu – jak to jest naprawdę?

Szybkie czytanie w dzisiejszych czasach staje się powoli standardem. Jest to spowodowane ogromem informacji które przytłaczają nas każdego dnia.

Rocznie ukazuje się około miliona naukowych publikacji, liczba czasopism naukowych sięga ponad 100 tysięcy tytułów, podczas gdy jeszcze w 1865 r. wydawano ich tylko 100.

Codziennie czytamy dziesiątki maili, newsletterów, stron internetowych i innych tekstów. Również postępy nauki a więc aktualizacja wiedzy wymaga od nas ciągłego czytania, aby pozostać na bieżąco w dziedzinie którą się zajmujemy.

Z tych względów nie ma najmniejszych wątpliwości jak ważne jest szybkie czytanie. Przypomnę tylko, że przeciętny (dorosły) polak czyta z prędkością zaledwie 180-220 słów na minutę...

Wracając do tematu, wiele osób które decydują się na kurs szybkiego czytania obawia się o zrozumienie tekstu. Ludzie boją się, że zwiększając prędkość czytania stracą na zrozumieniu.

Jak to jest z tym zrozumieniem?

Według badań na jednym z amerykańskich uniwersytetów, mózg do efektywnego przyswajania informacji potrzebuje otrzymywać je z prędkością... co najmniej 500 słów na minutę! Badania z NASA przynoszą podobne wyniki, bo 400 s.n.m.

Oznacza to, że powinniśmy czytać przynajmniej 2 razy szybciej, niż nauczyli nas w szkole!

Skąd obawy o zrozumienie?

Najprawdopodobniej wynikają one stąd, że w trakcie nauki szybkiego czytania następuje okresowy spadek zrozumienia treści. Rysując wykres zrozumienia, przyjął by on kształt paraboli. Początkowo rozumiemy 60-80%, potem w trakcie przyśpieszania spada do kilkunastu procent (czasami niemal do zera), a następnie wzrasta do poprzedniej wartości a nawet przewyższa ją.

Mit mówiący że szybkie czytanie związane jest z mniejszym zrozumieniem może pochodzić stąd, że osoby które próbowały przyśpieszyć tempo czytania i zraziły się na początku nauki, rozpowszechniają błędne informacje...

Szybkie czytanie – dwa etapy

Warto dla swoich potrzeb rozdzielić szybkie czytanie na dwa etapy. Pierwszym jest przełamanie barier i starych przyzwyczajeń do wolnego tempa. Skupiamy się na prędkości. Przyzwyczajamy mózg i oczy do nowych, lepszych jakości i standardów.

Drugim etapem, który wymaga troszkę czasu jest wzrost zrozumienia. Czytając już z pewnym komfortem w szybkim tempie, pracujemy nad zrozumieniem. Przychodzi ono naturalnie, wraz z praktyką.

Nawet dla początkujących praktyków szybkiego czytania, lepszym wyjściem jest przeczytanie dwukrotnie tego samego tekstu z prędkością np. 1000 s.n.m. niż raz ale po woli, 200 s.n.m. Drugie i każde kolejne czytanie uzupełnia bowiem braki zrozumienia z poprzedniego czytania. Później praktyka (która jak wiadomo - czyni mistrza!) pozwoli na czytanie zarówno szybko, jak i ze zrozumieniem.

Dla przykładu, jedna z rekordzistek szybkiego czytania, Katarzyna Sobolewska (uczennica I LO w Bolesławcu) w trakcie testu osiągnęła prędkość 35 483 s.n.m. przy wskaźniku zrozumienia tekstu 95,2%...

Czy byłoby fair gdybym powiedział, że nie powinieneś mieć już żadnych wątpliwości?


Pozdrawiam!
Marcin Kijak
www.marcinkijak.pl
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - żródła darmowych artykułów do przedruku.

O autorze

Marcin Kijak jest licencjonowanym trenerem szybkich technik nauki i czytania. Prowadzi szkolenia w ramach Projektu: Geniusz (www.projektgeniusz.pl)
Zmieniony ( 21.03.2009. )
 
Prosty sposób na lektury? - słuchaj zamiast czytać
Wpisał: Administrator   
21.03.2009.

Prosty sposób na lektury? - słuchaj zamiast czytać.

Wraz z rosnącą popularnością cyfrowych produktów, pojawił się prosty sposób na szybkie i przyjemne przyswajanie literatury i lektur, które każdy znać powinien . Szczególnie zainteresowani tą formą będą zapewne uczniowie, którzy raczej niechętnie podchodzą do konieczności brnięcia przez setki stron lektur. Nawet jeśli są to najważniejsze arcydzieła literatury światowej. Tym sposobem pewnie zainteresują się również osoby, które nie muszą, ale chcą uzupełnić braki w lekturze. Powszechnie wiadomo jednak, jak trudno znaleźć czas na choćby kilka chwil z ciekawą powieścią. Wyjściem z sytuacji, zarówno dla jednych jak i drugich są... książki audio. Dokładniej rzecz biorąc lektury szkolne oraz najznakomitsza literatura w formacie mp3.. Dzięki takiej książce do słuchania, nauczycielom i rodzicom na pewno łatwiej będzie przekonać uczniów do sięgnięcia po pełne wersje lektur, zamiast wszechobecnych bryków i opracowań. Kto wie, może po wysłuchaniu ciekawej opowieści sami chętniej sięgną po wersję „do czytania”? Wszystkim „zapracowanym” miłośnikom literatury pięknej z kolei łatwiej będzie znaleźć chwilę na takich klasyków jak Tołstoj, Sienkiewicz czy Goethe. Z powodzeniem można wykorzystać czas w korku, długą podróż, czy po prostu zrelaksować się po ciężkim dniu pracy, dając przy tym odpocząć zmęczonym oczom?

W coraz popularniejszych sklepach z cyfrowymi produktami i księgarniach internetowych z dnia na dzień przybywa tego typu wersji książek. Bez wątpienia każdy może znaleźć coś dla siebie. Na przykład nawww.blanka.nextore.pl można znaleźć niemal wszystkie lektury z programu gimnazjum i liceum: Krzyżacy, QUO VADIS, W PUSTYNI I W PUSZCZY. Warto polecić zarówno te wymienione tytuły, jak i format książek audio w ogóle. Dzięki innowacyjnej formie produktu cyfrowego, łączą zalety zakupu przez internet, z natychmiastową możliwością używania. Na co dzień oszczędzają czas i pozwalają wykorzystać go w przyjemniejszy niż dotąd sposób. Oferują przy tym przeżycia niedostępne przy „samodzielnym czytaniu”, jak ciekawa interpretacja tekstu w wykonaniu zawodowych aktorów i lektorów. Choćby dla takich interpretacji warto sięgnąć po literaturę piękną w formie mp3.

Niejeden zdeklarowany miłośnik „papierowych książek” i przeciwnik cyfrowych produktów już przekonał się do nich.
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - żródła darmowych artykułów do przedruku.

O autorze

Robert Marciniak,

ROBIbooks-Książki Dla Ciebie

Zmieniony ( 21.03.2009. )
 
Co to jest ebook?
Wpisał: Administrator   
20.03.2009.
Co to jest ebook?

E-book (także: eBook, książka elektroniczna lub publikacja elektroniczna), e-książka – treść zapisana w formie elektronicznej, przeznaczona do odczytania za pomocą odpowiedniego oprogramowania zainstalowanego w urządzeniu komputerowym (np. komputer osobisty, specjalne urządzenie do czytania książek, telefon komórkowy czy palmtop).

Publikacja elektroniczna jest niekiedy ujmowana szerzej, gdyż obejmuje materiały elektroniczne niebędące książkami, jak choćby systemy pomocy. Trudno przeprowadzić precyzyjną klasyfikację i w gruncie rzeczy można przyjmować rozmaite zakresy definicji publikacji i książek elektronicznych. Można jednak przyjąć, że ta ostatnia jest przeniesieniem klasycznej książki czy czasopisma do świata urządzeń komputerowych, co wyraża się choćby w nazwie.

Wskutek zacierania się granic między zakresami mediów, tradycyjna książka jest wydawana na papierze, ale niekiedy towarzyszą jej materiały audiowizualne, zawarte na płytach czy kasetach, zaś książka elektroniczna z natury łączy tekst z multimediami, co zawdzięczać można jednolitości elektronicznego medium.

Czym powinna być elektroniczna książka?

Idealną postać ebooka można dość łatwo sobie wyobrazić, zakładając pewne pożądane cechy - niektóre z nich zostały już w jakimś stopniu zrealizowane. Optymalne rozwiązanie techniczne powinno łączyć następujące cechy:

* Wygodny system nawigacyjny i wyszukiwawczy w oprogramowaniu służącym do odczytywania książki, pozwalający nie tylko przewijać strony publikacji, ale i powiększać tekst na ekranie, tworzyć elektroniczne zakładki, wykorzystywać hipertekst i wyszukiwać informacje według dowolnych kryteriów, z użyciem warunków logicznych.
* Bardzo dobra czytelność, zakładająca zaawansowane techniki generowania czcionek ekranowych i odpowiednią rozdzielczość ekranu. Niedostatki istniejących technik powodują, że dla większości osób stałe korzystanie z tekstów w postaci elektronicznej jest po prostu męczące, i że czytelnicy chętnie drukują tekst - paradoksalnie, szeroki dostęp do informacji w postaci elektronicznej powoduje wzrost zużycia papieru.
* Techniki ułatwiające odbiór informacji osobom o rozmaitych dysfunkcjach, jak choćby dźwiękowe odtwarzanie treści (synteza dźwięku), szczególnie istotne dla osób niewidomych i niedowidzących.
* Dostęp do Internetu (także bezprzewodowy), dzięki któremu użytkownik komputera PC lub dedykowanego urządzenia może aktualizować już posiadane materiały i pobierać nowe.
* Efektywnie działający, międzynarodowy system wyszukiwania i pozyskiwania materiałów z rozmaitych źródeł, jak biblioteki publiczne i naukowe, archiwa, wydawnictwa, codzienna prasa i periodyki.
* Skuteczny system płatności za pośrednictwem Internetu (w tym i mikropłatności) pozwalający oprzeć tę formę udostępniania informacji na zdrowych zasadach ekonomicznych.

Historia książek elektronicznych

Treść tej sekcji może nie być zgodna z zasadami neutralnego punktu widzenia.

Elektroniczną książką, w szerokim tego słowa znaczeniu, można by nazwać każdy elektroniczny dokument, jak choćby plik Worda czy WordPerfecta opatrzony spisem treści i systemem nawigacyjnym. Nawet przyjęcie założenia, że do odczytania takiego dokumentu potrzebny jest powszechnie dostępny, bezpłatny czytnik, nie eliminuje Worda, gdyż pliki DOC można odczytać w rozmaitych darmowych aplikacjach czy choćby specjalnym Word Viewerze. W gruncie rzeczy definicja książki elektronicznej jest dość arbitralna, skoro jej mianem możemy określić plik w formacie PDF, a już zwyczajowo nie zaliczamy do grona e-booków plików sporządzonych w Wordzie (niemniej jednak za pierwszy polski e-book chciano kiedyś uznać książkę Olgi Tokarczuk „Dom dzienny, dom nocny”, promowaną przez Bertelsmanna, choć był to zwykły dokument Worda).

Niewątpliwie rolę e-książek można było przypisać wielu systemom pomocy w programach komputerowych. Najważniejszy był tu niewątpliwie klasyczny WinHelp, wprowadzony w 16-bitowych Windows, wykorzystujący darmowy kompilator Microsoftu.

Wiodącą rolę przejął w połowie lat 90. HTML Help, czyli standardowy system pomocy w aplikacjach Windows 95 i jego następców. Bazując na dokumentach HTML, nadawał się doskonale do tworzenia książek elektronicznych, co zawdzięczał możliwości utworzenia dobrego systemu nawigacyjnego, skorowidza czy systemu wyszukiwawczego. Także i tutaj za ostateczną postać odpowiada kompilator Microsoftu, mocno zresztą niedoskonały, gdyż nie potrafiący skompilować rozmaitych formatów multimediów. Dopiero stosowanie pewnych sztuczek pozwalało zintegrować z archiwami dodatkowe formaty, m.in. PDF.

Wyraźnie udoskonalona będzie wersja 2.0 systemu HTML Help, gdzie znajdą się dodatkowe możliwości budowania elementów nawigacyjnych – system ten jest zresztą bardzo opóźniony w stosunku do zapowiedzi.

Mianem książek elektronicznych nie określa się kompleksów dokumentów HTML, gdyż nie są one jednolitym plikiem, aczkolwiek taki podział ma niewątpliwie arbitralny charakter.

Równolegle z dominującymi formatami Microsoftu, ale wyraźnie na marginesie głównego nurtu, rozwija się JavaHelp, promowany przez Sun Microsystems. Jest on funkcjonalnie bardzo zbliżony do HTML Help (oba te systemy są często zaliczane do wspólnej kategorii HTML-based Help). Podstawową zaletą tego formatu jest międzyplatformowość, pozwalająca uruchamiać sporządzone za jego pomocą archiwa za pomocą wirtualnej maszyny Javy. System ten nie doczekał się większego wsparcia (choć zainteresowały się nim m.in. ForeFront, BlueSky, Quadralay czy WexTech Systems), zaś jego popularność jest szczątkowa.

Obok systemów pomocy od początku lat 90. rozwijane też były uniwersalne formaty, mające stanowić panaceum na wielość formatów dokumentów – najbardziej jest dziś znany PDF, ale wzorcem była zaniechana dość szybko Replica. Dopiero potem powstały Acrobat, Common Ground i Envoy. Ten ostatni był nawet na najlepszej drodze do zdetronizowania konkurenta z Adobe, gdyż twórca formatu, Tumbleweed Software, nawiązał współpracę z WordPerfectem. Posiadacze WordPerfecta mogli eksportować dokumenty WordPerfecta w przenośnym formacie Envoya, czego rezultaty, z technicznego punktu widzenia, były na owe czasy bardzo dobre. Niestety, późniejszy właściciel WordPerfecta – Novell - zmarnował tę szansę, zaś Envoy szybko zszedł ze sceny. Następny posiadacz WordPerfecta, Corel, po nieudanej próbie utrzymania Envoya zrezygnował z niego na rzecz PDF, ale dopiero teraz, w najnowszej wersji WordPerfecta, PDF został w pełni poprawnie zaimplementowany.

Adobe pracował w tym czasie mocno nad Acrobatem i dzisiaj jest to system o niekwestionowanym znaczeniu, zaś połączenie Acrobat Reader z Glassbook Readerem zaowocowało powstaniem uniwersalnego czytnika dokumentów PDF i elektronicznych książek.

Także i Microsoft stworzył swój własny format e-booków (rozszerzenie .lit), odpowiedni kompilator oraz tzw. Microsoft Reader, a nawet specjalną wtyczkę do Worda służącą do kompilowania jego dokumentów. System ten zyskał sobie znaczną popularność i miejsce w księgarniach internetowych, choć po okresie żywego zainteresowania ze strony rynku na internetowej stronie MS Readera nie widać większej aktywności.

Oprócz tego wiele małych firm lub indywidualnych programistów tworzy własne kompilatory książek elektronicznych. Wśród książek na urządzenia mobilne kilku producentów opanowało większość istniejących systemów (Windows Mobile, PalmOS, Symbian) - są to m.in. Mobipocket oraz ISilo.

Na początku XXI wieku w sprzedaży pojawiły się urządzenia dedykowane do czytania książek elektronicznych takie jak Amazon Kindle.

Zalety książek w postaci elektronicznej

Książki elektroniczne, a właściwie urządzenia i oprogramowanie do ich pobierania i odtwarzania, mają szereg oczywistych zalet, a także pewne wady - znaczenie tych ostatnich maleje jednak z każdym rokiem, dzięki bardzo szybkiemu postępowi technicznemu i malejącym kosztom.

* Aktualność informacji, którą zawdzięczamy przede wszystkim Internetowi.
* Niższy koszt pozyskiwania informacji (gazet, książek, podręczników szkolnych, prac naukowych itd.), jeśli nie liczyć, rzecz jasna, jednorazowych kosztów sprzętu.
* System nawigacyjny i wyszukiwawczy nieporównanie bogatszy i skuteczniejszy niż w książce tradycyjnej.
* Nieograniczona praktycznie objętość elektronicznych materiałów.
* Łączenie najrozmaitszych typów mediów w jednolitej postaci elektronicznej, niemożliwe do uzyskania w tak szerokim zakresie w książce tradycyjnej.
* Ułatwienie dostępu do informacji dla milionów osób o fizycznych upośledzeniach.

Źródło: Wikipedia

Zmieniony ( 24.03.2009. )